niedziela, 1 lipca 2012

-Niall-

Jesteś dziewczyną Niall’a Horana.
Fanki 1D zaakceptowały Cię i bardzo polubiły,
ale nie wszystkie..
Od jakiegoś czasu dostajesz listy z pogróżkami.
Niestety twój ukochany Horan wyjechał na miesięczną trasę.
Ostatnio całymi dniami siedzisz w domu i płaczesz.
Niall nie odbiera od ciebie telefonów,
a jak dzwoni to w nocy,
kiedy Ty śpisz..
Bardzo Cię to dołuje,
ale masz jeszcze swoją przyjaciółkę,
która wspiera Cię kiedy tylko może…
Tego dnia wstałaś o 10:00 ,
zjadłaś śniadanie,
a potem poszłaś w pidżamie oglądać telewizję.
Oglądałaś swój ulubiony serial, ale musiałaś wyłączyć TV,
bo ktoś zapukał do drzwi.
Poszłaś otworzyć.
Stało tam 2 policjantów.
Ty: Tak, słucham?
P: Mamy dla pani złą wiadomość.. dziś rano o godzinie 9:30 pani chłopak Niall Horan miał wypadek samochodowy. Teraz walczy o życie w szpitalu.
Zatkało Cię to co powiedział policjant,
nie mogłaś wydusić z siebie żadnego słowa.
Oparłaś się o ścianę i upadłaś na podłogę.
Zaczęłaś płakać jak małe dziecko…
Poszłaś przebrać się z pidżamy,
wzięłaś kluczyki od samochodu i pojechałaś w stronę szpitala,
który wskazał ci policjant.
Na korytarzu spotkałaś resztę chłopaków,
wszyscy milczeli. Jedyny Liam powiedział ci,
gdzie leży Niall. Szybko pobiegłaś do sali nr 13.
Ty: Niall! Ja Cię kocham, proszę nie odchodź!
N: Ja też Cię kocham, najmocniej na świecie! Ja nie odejdę, zawsze będę z Tobą!
Ty: Ufam ci ..
Wzięłaś Niall’a za rękę i pocałowałaś go delikatnie w usta.
Wszystkie urządzenia zaczęły piszczeć
a do sali zlecieli się lekarze i chłopaki,
niestety pielęgniarka Was wyprowadziła.
Na korytarzu przeklinałaś dławiąc się łzami..
Po 30 minutach z Sali wyszedł lekarz.
Ty: I co z nim ?!
L: Przykro mi.. nie żyje.
Po tych słowach wybiegłaś z płaczem ze szpitala.
Akurat drogą jechała duża ciężarówka.. Rzuciłaś się pod nią..
Wszystko okazało się snem..
Niall leżał obok Ciebie i Cię mocno przytul
ił. 
N: Shh.. Nie płacz to był tylko zły sen. Już wszystko dobrze..
Ty: To był najgorszy koszmar. Kocham Cię i nie chcę Cię stracić!
Niall pocałował Cię w czoło,
a potem zasnęłaś w jego objęciach.
 Rano, gdy się obudziłaś Niall przyniósł ci śniadanie do łóżka na dobry dzień..<3 / Ania
I ten moment ,
w którym chcesz być butelką.
♥

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przesyłajcie nam swoje imaginy ! ;)
Chętnie je tutaj opublikujemy ! xx
/ Tori ;)

-Liam-

Liam to Twój najlepszy przyjaciel.
Oczywiście Harrego , Louisa , Nialla i Zayna także uwielbiasz.
Ale ich kochałasz jak braci ..
a do Liama poczułaś coś innego kilka dni temu.
Wiedziałaś , że to zły pomysł aby mu o tym powiedzieć.
Chodziłaś jeszcze do szkoły ,
ostatnie kilka tygodni ,
ale i tak wiesz że nie miałby czasu.
Tak , mieszkasz z nimi..
od dawna.
Teraz mają dużo wolnego czasu , bo aż 3 miesiące
po wielkiej światowej trasie.
Ale jest coś ,
co jednak każe Ci tego nie robić.
Wczoraj spędziłaś z Nimi super ,
cudowny i udany dzień.To jeszcze bardziej wzmocniło więź między Wami.
W szkole jest jednak osoba , która Cię nie lubi.
Cały czas wszędzie hejtuje , obraża ,
jest to Lidka.
Wielka Panna i Lalka Barbie.
Jest zazdrosna o przyjaźń między Tobą a Paynem ,
i ogólnie całym zespołem.
Liam wiele razy rozmawiał z Nią na ten temat ,
a Ona Go nie słuchała tylko próbowała poderwać.
Ale On na szczęście wiedział ,
że leci tylko na Jego kasę i wygląd.
Dzisiaj w szkole byłaś dość długo ..
aż do 19.
Normalne lekcje + zajęcia dodatkowe i jakieś przygotowania.
Więc długo Cię zaszło.
Zmęczona wracałaś do domu.
Do pokonania miałaś 20 minut.
Okropnie Ci się nie chciało iść ,
więc zadzwoniłaś do chłopaków.
- Poczta głosowa , cholera ..
Z trudem wzięłaś oddech i poszłaś w stronę domu.
Wpół do ósmej weszłaś do domu.
Ty- Siema wszystkim , macie telefony ?
H- Heeeyy , no mamy a co ?
Ty- Przy sobie ?
H- Mi zarekwirował Paul ,a chłopcy nie wiem .
Ty No oczywiście ..
H- Muahahaha. Oj tam , przeszłaś się przynajmniej.
Ty- Tak tak , od 7 rano jestem na nogach !
Z- Rozmasować ? - powiedział Zayn , który nie wiadomo skąd wszedł do salonu.
Ty- Nie nie trzeba , ale picie możesz zrobić.
Li- Proszę.
Powiedział i podał Ci picie Liam.
Zrobiłaś zszokowaną minę ,
zaczęłaś się ich bać.
Zmęczona położyłaś torbę na krześle,
i usiadłaś na sofie popijając zimny napój.
Liam usiadł na przeciwko Ciebie ,
i ciągle się na Ciebie patrzył.
Zaczęłaś tonąć w Jego brązowych oczach.
Były takie słodkie , i piękne.
Już nie mogłaś wytrzymać ..
stwierdziłaś , że albo teraz albo nigdy.
Że taka okazja może się już nigdy nie powtórzyć.
W dodatku chłopcy jakby Ci wyczytali w myśli ,
gdzieś poszli ..
więc zostałaś sama z Liamem.
Ty- Liam..
Li- Hmm ?
Ty- a nie , już nic .
Li- Na pewno ?
Kiwnęłaś głową.
Zrezygnowałaś ..
coś jednak Cię cofnęło ,
bałaś się.
Dalej trwaliście w ciszy ,
która Tobie sprawiała przyjemność.
Ale Liam nie dał się okiwać ,
już od początku wyczuł że coś jest nie tak.
Li- (T.I.) wiesz że nigdy mnie nie okłamiesz , za dobrze Cię znam. Co się stało ?
Ty- Ale co ?
Li- No widzę że coś ..
Ty- A tam .
Li- Wiesz że mi możesz wszystko powiedzieć.
Wzięłaś głęboki wdech ,
i postanowiłaś powiedzieć cała prawdę.
Ty- Liam .. kocham Cię.
Nic nie powiedział.
Patrzył Ci prosto w oczy z niedowierzaniem.
Nawet się z miejsca nie ruszył.
Ty- Boże ... po co ja Ci to mówiłam.
Łzy Ci napłynęły do oczu ,
i już miałaś iść ,
gdy chłopak złapał Cię za nadgarstek.
Potem wstał , powoli ,
i jakby z niecierpliwością musnął Twoje usta.
Li- Wyprzedziłaś mnie ..
- i zaczął Cię namiętnie całować.
Czułaś się jak najważniejsza kobieta w świecie.
Że nikt nie może przerwać Wam tej pięknej chwili ,
na którą czekałaś baaardzo długo ,
podobnie jak Liam.
Z- Gorzko gorzko ! - powiedział Zayn , który w tej chwili wszedł do domu - wreszcie ! ile można było czekać na to ? teraz tylko ślub i dzieci !
Popatrzyliście się na Niego jak na idiotę ,
po czym wszyscy zaczęliście się śmiać.
Tym razem zasnęłaś w objęciach Liama.
Rano oczywiście śpioch jeszcze spał ,
a Ty powoli żeby Go nie obudzić wstałaś ,
ogarnełaś się i poszłaś do szkoły.
Poszłaś na nogach ,
bo nie chciałaś iść budzić.
Chris - Twój przyjaciel ,
prosił Cię abyś została na Jego mecz ,
wysłałaś więc Liamowi sms aby nie czekał
z chłopakami na obiad i dopingowałaś przyjaciela.
Mecz trwał ponad godzinę ,
poszłaś z przyjacielem potem coś zjeść do kawiarenki
i z innymi ,
i o 18.39 byłaś pod domem.
Otworzyłaś drzwi ,
i pierwsze co to łzy napłynęły Ci do oczu.
Na kanapie widziałaś Liama , a na Nim Lidke ,
która Go całuje.
Natychmiast gdy Cię zobaczył
wyrwał się Jej i oboje wstali.
Ty- Nie tłumacz się .. widzę że świetnie się bawisz , na razie.
Li- A Ty nie bawiłaś się dobrze ? - powiedział kpiąco.
Ty- O co Ci chodzi ? to Ty teraz zabawiasz się z Nią .. ugh !
Li- A Chris to co ?!
Ty- Chris ? debilu.. poprosił mnie czy bym mogła przyjść na jego mecz , to mój przyjaciel ! zgodziłam się !
W tej chwili Liam
przed oczami wystawił Ci komórkę ,
na której były Wasze zdjęcia.
Ty- I co ? na tym Go przytulam bo wygrali a na tym mu mówię do ucha że świetnie grali , problem ?
Ze łzami w oczach wybiegłaś z domu.
Nie miałaś ochoty na nic ..
wszystko Ci się zawaliło.
Pobiegłaś w stronę parku ,
nie zważając na to że pada mocny deszcz ,
a Ty jesteś w podkoszulku na ramiączkach.
Siedziałaś tak około 10 minut.
Gdy poczułaś jak ktoś
kładzie na Tobie bluzę.
Li- Kochanie ....
Ty- Lidka już poszła ? - powiedziałaś drwiąco.
Li- Wyrzuciłem Ją z domu ! Chris przyznał racje w to co powiedziałaś jak i Jego koledzy , przyznał .. i powiedział że mam wielkie szczęście , ale to nie ważne bo o tym wiem. Ale zrozum , wiesz jaki jestem zazdrosny jak przytulasz kogoś innego ? a Lidka sama przyszła i gdy zobaczyła Cię rzuciła się na mnie ! uwierz mi proszę ..
Ty- .. Kocham Cię... i długo na Ciebie nie umiem być zła.
Li- Zrobisz coś dla mnie ?
Ty- Hm ?
Li- Wybacz mi ..
Ty- Wybaczam ..
Li- Kocham Cię
Ty- Ja Ciebie też.
Liam wziął Cię na ręce i pocałował.
Potem cali mokrzy wróciliście do domu ,
a tam razem wskoczyliście do sypialni pod koce ,
aby się ogrzać.
Była już prawie noc ...
noc , którą spędziliście przyjemnie.
/ Tori ;)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jebłam :D
miałam napisać :
" noc , która spędziliście dziko i przyjemnie "
- ale się wstrzymałam .. xd
ogólnie miałam napisać ze szczegółami ,
ale stwierdziłam że to będzie za bardzo zboczone xd
Dziękujemy za komentarze ! ;)
xx
a teraz ide do mojego kochanego basenu <33

-Zayn-

Hej , mam pomysł ! ;)
Jeśli któraś z Was,
lubi pisać imaginy niech śmiało wysyła nam je !
Adres i inne będą umieszczone pod imaginem ,
który wymyśliła Ania. xx
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Twoje relacje z rodzicami nie były najlepsze.
 Ciągle tylko powtarzali,
że trzeba się uczyć,
żeby osiągnąć taki zawód jaki oni mają.
 Niestety nauka nie była twoją dobrą stroną..
Lubiłaś mocno imprezować.
Zresztą twoi rodzice nic o tym nie wiedzieli..
Tydzień temu wyjechali w 2-miesięczną delegację.
 Nie miałaś rodzeństwa,
więc zostałaś sama.
 W końcu miałaś już 19 lat.
Byłaś piękną dziewczyną o kasztanowych włosach
 i zielonych oczach.
Powoli nie miałaś już siły na nic,
twój chłopak Sam zdradził Cię przed dwoma tygodniami.
 Teraz już nikt ci nie pozostał.
Myślałaś nawet o samobójstwie,
 ale bałaś się tego,
bałaś się śmierci..
Dzisiejszego wieczora postanowiłaś przejść się do parku,
na ławkę, na której zawsze gdy byłaś mała siadałaś z rodzicami.
Odkąd zaczęłaś kłócić się z nimi nikt tam nie siadał.
Tym razem był tam mulat,
miał na nosie okulary przeciw słoneczne.
Podeszłaś bliżej i zaczęłaś rozmowę:
- Hej. Mogę usiąść ?
Ch: No pewnie. Cześć jestem Zayn. : )
Mulat ściągnął okulary i dopiero teraz zobaczyłaś jaki on jest przystojny.
Ty: Miło mi, [T.I] ; ) – usiadłaś obok Zayn’a.
Z: Co taka piękna dziewczyna robi o tej porze sama w parku?
Ty: Aaa.. nie ma co opowiadać, wszystko jest do dupy.. Rodzice mają mnie gdzieś , a chłopak mnie zdradził.. No a Ty, gdzie masz dziewczynę ?
Z: Nie mam dziewczyny : )
Ty: No nie pierdol! Hahahha.. taki przystojniak nie ma dziewczyny !
Z: Widzisz, Ty też taka piękna a sama; >
Ty: Ohh.. przesadzasz! Spójrz jaki ja mam wielki nos!
Z: Lubię takie. Duże noski dodają uroku ;)
Zaśmialiście się oboje.
Rozmawiało ci się z nim jak z nikim dotąd.
Nawet nie spostrzegłaś się, że siedzisz tu z nim 2 godziny.
Ty: Ja już muszę iść. Dziękuje ci za poprawienie humoru. Jesteś świetnym chłopakiem, twoja dziewczyna będzie miała wielkie szczęście ; )
Wstaliście z ławki. Zrobiłaś krok,
 ale dalej nie mogłaś, bo mulat chwycił Cię za nadgarstek i zaczął :
-Jesteś wyjątkowa, jeszcze nigdy nie spotkałem takiej szczerej i pięknej osoby jak Ty. Chyba się w Tobie zakochałem..
Ty: No to na co czekasz, całuj!
Wasze usta złączyły się w długim i namiętnym pocałunku.
Ty: Kocham Cię!
Z: Łał.. nie sądziłem, że czujesz to samo.
Ty: Haha.. ja też ; D
Z: Dasz się odprowadzić ?
Ty: Z miłą chęcią ; )
Wyruszyliście w drogę. Cały czas trzymaliście się za ręce.
 Śmialiście się i uśmiechaliście do siebie.
Niestety mieszkałaś niedaleko parku więc musieliście się pożegnać..
Teraz staliście pod twoimi drzwiami.
Ty i Z: Ko..- zaczęliście mówić w tym samym momencie.
Ty: Zacznij pierwszy ! ;D
Z: Dobrze ; D Kocham Cię ! ;>
Ty: Haha.. To się nazywa telepatia ! ;DD
Z: Haha ;P
Ty: Zayn ja już muszę iść .
Z: Zaczekaj! Najpierw daj mi Twój numer telefonu!
Malik dał ci swoją komórkę, a Ty zapisałaś swój numer.
Ty: Mam nadzieję że zadzwonisz! ;)
Z: To mój obowiązek ;D
Zayn pocałował Cię namiętnie.
A potem poszedł,
pomachałaś mu i weszłaś do domu.
Wzięłaś ciepłą kąpiel i położyłaś się spać.
Zayn napisał ci rano esemeska.
Później spotkaliście się i tak codziennie.
Wyprowadziłaś się od rodziców
i zamieszkałaś z Malikiem.
Wasze życie z dnia na dzień nabiera kolorów! <3 / Ania 
Omomo *-*
You`re my boyfriend ! ♥
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Adres e-mail :

Tori - ggaabbii151@interia.pl

Gadu-Gadu :
Tori - 4394196

Yśka - 42629001
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękujemy za liczne komentarze ,
które ostatnio naprawdę widać.
/ Tori . ♥

-Harry-

Byłaś normalną przeciętną dziewczyną .
W dodatku piękną i sympatyczna
z wielkim poczuciem humoru.
Mieszkałaś z rodzicami ,
niby na wsi .. ale nie dokładnie.
Kochałaś swoją miejscowość.
Leżałaś sobie na łóżku
w swoim wielkim i ładnym pokoju.
Słuchałaś odtwarzacza ,
które puszczał po kolei piosenki.
W końcu musiał dotrzeć do tej.
Do tej ,
która miała w sobie tyle wspomnień
i pięknych chwil.
Od razu przypomniał Ci się ten chłopak ,
który co roku w wakacje przyjeżdżał
do tej miejscowości.
Już od kilku lat.
w sumie to od dzieciństwa.
Gdy miałaś 5 lat już się zaprzyjaźniliście.
Całe wakacje spędzaliście razem przez ten czas.
Chciał się tu przeprowadzić ,
mimo wielu próśb rodziców nie dało się ich przekonać.
Praca była ważniejsza.
Teraz masz już 18 lat ,
a tych pięknych zielonych oczu ,
bujnych loków nie widziałaś od 2 lat.
Tamte wakacje były zmarnowane.
Bo nie było Jego - Harrego - Twojego najlepszego przyjaciela.
Na te wakacje także czekałaś zniecierpliwiona ,
obawiałaś się tylko że znowu nie przyjedzie.
"Obawiałaś się" ..
- byłaś raczej pewna.
W końcu teraz jest sławnym piosenkarzem
i jednym z członków zespołu One Direction.
- tak byłaś ich fanką.
Ale robiło Ci się smutno ,
gdy myślałaś tak ..
że znacie się tyle lat ,
co rok się widywaliście ,
spędzaliście ze sobą całe 2 miesiące ,
a tu nagle o Tobie zapomniał.
A jeszcze przypomniałaś sobie ,
że kiedyś gdy mieliście po 15 lat ,
siedzieliście na waszym ulubionym drzewku ,
i tam obiecaliście sobie że będziecie razem do końca życia.
A teraz ?
najwidoczniej o tym zapomniał.
W końcu byłaś normalną dziewczyną ,
a On miał wiele pracy i jeździł po całym świecie
gdzie był rozszarpywany przez fanki - normalne.
Szybko wstałaś z łóżka
i ogarnęłaś się w swojej łazience.
Usłyszałaś że ktoś przyszedł ,
- pewnie przyjaciele mamy i taty - pomyślałaś.
Chciało Ci się pić ,
więc zeszłaś na dół do kuchni.
W salonie było słychać Twoich rodziców , kobietę i mężczyznę.
T.M.- (T.I.) ! patrz kto nas odwiedził !
Zamierzałaś iść przywitać gości ,
więc wcale się nie cofnęłaś.
Od razu poznałaś te twarze.
Ty- Dzień dobry Państwu !
Od razu rozejrzałaś się po pomieszczeniu ,
ale jednak nikogo więcej nie zobaczyłaś.
Nie licząc Twojego kotka , Tolka który chodził
wte i wewte .
A- Heh pewnie szukasz Harrego ? nie ma go .. na trasie jest.
Ty- Ahha .. rozumiem.
A- Tęsknisz za Nim , co ?
Ty- Był moim najlepszym przyjacielem , dalej chyba jest.
A- No kariera..ale zobaczycie się na pewno jeszcze nie jeden raz !
Ty- Wiem , obiecał.
To było tak miłe ,
że Ci ludzie Cię szanowali i bardzo lubili.
Bo dla Ciebie byli bardzo ważni ,
tak samo jak ich opinia o Tobie.
Lekko zdołowana wzięłaś jogurt i poszłaś do pokoju.
Minął tydzień.
Obudziły Cię promyki słońca ,
które wtargnęły przez okno do Twojego pokoju.
Od razu podeszłaś drapiąc się w głowę do okna.
Tam zobaczyłaś ciężarówkę ,
i dość dużo ludzi.
Od razu w oczy rzuciła Ci się bujna czupryna.
Trochę śmieszne ..
szybko ubrałaś na siebie byle jakie ciuchy ,
aby szybko wyjść a i tak wyglądałaś ślicznie.
Ty- Harry !
Brunet szybko obrócił się w Twoją stronę ,
a na Jego twarzy zagościł uśmiech.
Od razu wpadłaś mu w ramiona ,
a paparazi którzy cały czas byli obok ,
zaczęli robić Wam zdjęcia.
Ty- Wreszcie przyjechałeś !
H- No.. powiedzmy.
Ty- ? - zaczęłaś się rozglądać ,
i zauważyłaś wielką ciężarówkę z napisem " PRZEPROWADZKI"
Popatrzyłaś na Niego pytającym wzrokiem.
H- Mamy zamiar sprzedać ten dom.
Ty- Co ? ale przecież Londyn jest jakoś godzinę stąd ! nie będziemy się tak często widywać.
H- Wiesz dobrze, że to nie moja decyzja ..
Ty- Zawsze wakacje mieliśmy spędzać razem ! co roku ! rok temu Was nie było , więc moje wakacje były zmarnowane, w tym roku też nie będziemy się widzieć już ?
H- Ej ! przecież wiesz że jesteś moją najlepszą przyjaciółką !
Ty Na serio całe wakacje masz zalane koncertami ?
H- Oczywiście że nie ... mam w tym roku dość dużo wolnego w tych miesiącach.
Ty- No to właśnie .
H- Ale wiesz że mieszkam też daleko ..
Ty- No to możesz od razu powiedzieć że nie chce Ci się przyjechać raz czy dwa a nie udawać.
Zła i zrezygnowana odeszłaś.
Ale jeszcze miałaś mu coś do powiedzenia.
Ty- I wiesz co ? zapomnij o naszych przysięgach wszystkich.
Harry zrobił przegraną minę.
Strasznie to wszystko Cię wkurzyło..
łzy Ci poleciały.
Szybko weszłaś do pokoju ,
gdy zobaczyłaś że Harry cały czas patrzy się w Twoje okno ,
spuściłaś żaluzje.
Włączyłaś odtwarzacz i położyłaś się na łóżku.
Ten dzień dość długo się ciągnął
tak samo jak myśli i wspomnienia w Twojej głowie.
Na drugi dzień obudziłaś się niewyspana.
Przez okno zobaczyłaś że dom obok jest cały pusty .
że już nic tam nie ma oprócz wielu wspomnień.
Poszłaś po jogurt i już z samego rana weszłaś na laptopa.
Na stronach plotkarskich ,
byłaś Ty i Harry.
Z wczorajszego dnia , jak wpadłaś mu w ramiona.
Tam wiele postów :
" Kim jest ta dziewczyna ? "
" Czy to zwykła fanka a może dziewczyna ? "
Rzygałaś na to ...
nienawidziłaś plotek ,
a było ich wiele.
Twoje zdanie:
" Nie znasz ? nie oceniaj ! a swoje zdanie zostaw dla siebie ".
Od razu potem weszłaś na Twittera.
To co zobaczyłaś od razu wywołało u Ciebie łzy.
Jedna wielka wojna na tt ..
a Ty byłaś w roli głównej.
Wszyscy Cię hejtowali ,
a w trendsach pojawiło się " kill (T.I.) "
Byłaś bardzo wrażliwa ,
dlatego klawiatura została zalana Twoimi gorzkimi łzami.
W dodatku sam Harry napisał ,
że jesteś zwykłą znajomą.
Byłaś wściekła ..
na wszystkich hejciarzy ,
ale chyba najbardziej na Harrego.
Coś w tobie wybuchło ,
nie kontrolowałaś nad sobą.
Od razu zaczęłaś pisać :
" Przepraszam bardzo ! ale jestem też człowiekiem  , który ma uczucia ! nie rozumiem czemu mnie hejtujecie , skoro nic Wam nie zrobiłam ! tak jak Harry powiedział , jestem zwykłą znajomą. Proszę , przestańcie."
Po tym od razu usunęłaś twittera i wszystkie inne portale społecznościowe.
Było Ci smutno.
Nie przyzwyczaiłaś się do takiego traktowania.
Byłaś zawsze dobra dla ludzi i chętnie pomagałaś ,
dlatego nie dostawałaś nigdy takich opinii.
Opowiedziałaś to wszystko przyjaciółce ,
która potem zabrała Cię na zakupy
aby poprawić Ci humor.
Od razu wtedy Ci się polepszyło.
Jessie była niesamowita.
Zawsze wiedziała co Ci poprawi humor ,
Niektóre przyjaciółki ,
mówiły by Ci że Harry zachował się jak dupek.
Że masz z Nim nigdy więcej nie gadać ..
ale Jessie myślała inaczej.
Ona właśnie chciała ,
abyś z Nim pogadała i wyjaśniła.
Ceniłaś to u Niej.
Zawsze miała racje ,
ale tym razem nie byłaś pewna czy to dobry pomysł.
Poszłyście do kawiarenki ,
i tam dość długo rozmawiałyście o wszystkim.
Tak minął prawie cały dzień.
W domu byłaś punktualnie o 21.
Nie miałaś ochoty spać ,
dlatego ubrałaś coś cieplejszego
i powędrowałaś w stronę ulubionego miejsca.
Wielkiego drzewa ,
na którym zawsze siedziałaś i rozmawiałaś z Harrym.
To właśnie w tym miejscu wiele sobie obiecywaliście.
Patrzyłaś tak na niebo ,
oparta o konar drzewa.
Nuciłaś sobie piosenki ,
a wiatr rozwiewał Twoje piękne długie włosy.
Poczułaś że ktoś Ci zakrywa oczy ,
od razu wiedziałaś kto to.
Bo tylko jedna osoba ,
którą znasz ma tak delikatne dłonie.
Tylko On ..
Ty- Harry ?
H- Proszę , nie każ mi iść.
Ty- Nie mam zamiaru. To także Twoje drzewo ..
Harry uśmiechnął się ,
i przysiadł się do Ciebie.
Chwile trawiliście w ciszy ,
ale to nie było dla Ciebie męczące ,
-wręcz przeciwnie - przyjemne.
H- Jaa..chcę Cię przeprosić.Zapewne źle zrozumiałaś " znajoma "
Ty- co z tego , i tak już zostałam zhejtowana i wszystko inne.
H- Powiedziałem tak , bo myślałem że jeśli powiem Najlepsza Przyjaciółka , zostaniesz bardziej źle osądzona...nie chciałem Ci robić kłopotów.
Ty- Dobra.. nic się nie stało.
H- Ale .. wchodziłaś na tt ? radzę wejść.
Ty- Usunęłam.
H- Hm .. to wejdziemy na moje.
Harry wyciągnął telefon ,
i szybko wszedł na swój twitter.
Pokazał Ci ,
wszystko to ..
jak fanki Cię przepraszają.
Jak Harry długo z Nimi pisał i tłumaczył ,
że jesteś przyjaciółką ,
jak się poznaliście ,
po prostu wszystko.
Ty-Pamiętasz to wszystko ?
H- Nie mógłbym zapomnieć.
W tej chwili wyszedł z internetu ,
a na komórce ukazała się tapeta.
Na której byliście wy ..
oboje.
Zdjęcie jeszcze sprzed kilku lat.
H- Od tamtej pory nie zmieniałem tapety.
Ty- Czyli jednak nie zapomniałeś o mnie.
H- Przecież coś obiecywałem na tym drzewu.
Ty- Harry.. wiesz że nie lubię czegoś na siłę.
H- To nie przez to że coś obiecywałem .. po prostu. Kocham Cię.
Ty- ..
H- Nie wierzysz ?
Ty- Uwierzę jak mnie pocałujesz.
Harry zrobił słodki i szeroki uśmiech ,
po czym złączył Wasze usta ,
w słodkim i namiętnym pocałunku.
Na tą chwilę czekałaś kilka lat.
Harry dokonał obietnicy.
Przez którą obydwoje byliście szczęśliwi ,
tak jak obiecywał ..
do końca życia.
/ Tori ;)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Miało mi wyjść całkiem co innego -.-  .
ale okey .. może się niektórym spodoba . *-*
A teraz mam prośbę !
Wszyscy Ci ,
którzy w nazwie mają " Anonimowa "
moglibyście zmienić nazwę ? ; >
fajnie byłoby wiedzieć kto jest kim ^^
albo przynajmniej potem podpisywać się.
Dziękuję Wam za wszystko ,
bo to przez Was blog istnieje.
A już nie długo będzie 20 tys wyświetleń !
z czego jestem dumna.
Chcę też powiedzieć ,
że dziękuje tym osobom ..
- tym 113 osobom które BARDZO lubią nasz blog.
Także innym !
A Ci którym się jednak nie podoba .
czyli jak na razie 6 osobom ,
mam nadzieję że może kiedyś Go polubicie :)
To na razie chyba wszystko ...
przepraszam że się rozpisuję xdd .