wtorek, 26 czerwca 2012

-Louis-

Wracałaś właśnie od babci spokojnie na rowerze.
Nie jechałaś szybko ani wolno,
a wiatr czułaś we włosach.
Nagle nie wiadomo jak ,
przed Tobą pojawiło się auto
które jechało wprost na Ciebie.
Spanikowałaś ,
wiedziałaś że jeśli tego nie zrobisz to auto Cię potrąci.
Wjechałaś więc zatem do rowu ,
osłabłaś i widziałaś ciemność.
Nagle obudziłaś się ,
a przed sobą zauważyłaś chłopaka
który swoimi ustami oddala się od Ciebie.
Ch- Bogu dzięki żyjesz !
Ty- Gdzie ja jes..ała...
Ch- Heh , no trudno żeby Cię nic nie bolało.
K- Ja naprawdę przepraszam ! nie chciałem !
Ch- A idź Pan się już zamknij -.-
Ty Chwila.. Louis ? Louis Tomlinson ?
Lou-Tak , to ja. A ten gościu tam to ten kretyn który o mało co Cię nie potrącił !
K- Ale ja naprawdę nie chciałem ! to nie było przecież na specjalnie !
Lou- Gdyby pan nie pił to by w ogóle takiej sytuacji nie było !
Z daleka było słyszeć już alarm karetki i policji ,
które już po chwili znalazły się przy Was.
Nie wiele opowiedziałaś ,
bo nie wiele wiedziałaś i pamiętałaś.
Jednak Louis wszystko opowiedział
ponieważ był świadkiem tego wszystkiego.
Kierowcy odebrano prawo jazdy ,
ponieważ jechał po pijaku , i o mało by nie wyrządził większej krzywdy.
S- Ma Pani szczęście .. ten chłopak po przez pierwszą pomoc uratował Pani życie !
Potem zabrano Cię do szpitala ,
gdzie musiałaś leżeć tydzień na obserwacji.
Rodzice od razu zostali o tym poinformowani ,
i natychmiast do Ciebie przyjechali.
Oczywiście jak to Oni ,
dusili Cię już pytaniami czy już jest dobrze ,
czy nic się nie stało , czy jestem cała.
A Louis tylko siedział z boku ,
i przyglądał się wszystkiemu.
Po godzinie rodzice już musieli wyjść,
a Ty zobaczyłaś w kąt.
Chłopaka nie było ,
było Ci smutno ..
ponieważ nawet nie zdążyłaś mu podziękować ,
co powinnaś zrobić od razu.
` No ale w końcu nie czekałby przecież godziny specjalnie..` - pomyślałaś.
Kładłaś już się do snu ,
ponieważ byłaś zmęczona.
Gdy nagle ktoś zapukał ,
tym ktoś był własnie On ,
chłopak który uratował Ci życie ,
a wraz z Nim o ile się nie mylisz pozostali członkowie zespołu.
Lou- Jak się czujesz ?
Ty- A.. już całkiem dobrze.
Lou- Nie gniewasz się że przyszedłem w dodatku z przyjaciółmi ?
Ty- Nie.. coś Ty. Chciałam żebyś przyszedł , bo ... chcę Ci bardzo podziękować..naprawdę nie wiem jak , ale .. no po prostu jestem Twoją dłużniczką.
Lou- Nie masz za co dziękować kochanie. Każdy normalny postąpił by tak samo.
Chłopcy podeszli do Ciebie ,
i zaczęliście rozmawiać.
Okazało się , że są bardzo fajni.
Nie byłaś jakąś fanką  ,ale po prostu dużo o Nich słyszałaś.
Okazali się być bardzo mili , fajni , sympatyczni i z wielkim poczuciem.
Od razu poczułaś że będziecie przyjaciółmi ,
których będzie wiązać wielka więź.
Tak też się stało.
Przez tydzień przychodzili do Ciebie ,
i z dnia na dzień czuliście się coraz fajniej w swoim towarzystwie.
Gdy miałaś już być wypisana , rodzice po Ciebie przyszli ,
z uśmiechem na twarzach ,
a za Nimi chłopcy też z uśmiechem ,
który jednak wyglądał nieco inaczej..
bo był cwaniaczkowty i poruszali brwiami.
Lou- Lepiej się już czujesz ?
Ty- Teraz całkowicie dobrze. To znaczy ..
Wszyscy- ?
Ty- Będę za Wami tęsknić... ten tydzień przez który Was poznałam był naprawdę niesamowity , a teraz..Wy jedziecie pewnie jutro na koncert ii ..
Li- Owszem jedziemy.
H- A Ty z Nami.
Zrobiłaś wielkie oczy ,
o mało co Ci nie wyskoczyły.
Ty- Coooo ???!
T.M.- Widzimy jak się do Nich przywiązałaś , trudno byłoby Ci od nich teraz tak... odejść.
T.T.- A jesteś już pełnoletnia , więc masz do tego prawo.
Lou- No.. oczywiście jak chcesz - spuścił głowę .
Ty- Czy chcę ?! oczywiście !
Rzuciłaś się na szyje chłopaków ,
a Oni od razu odwzajemnili Twoją radość.
Byłaś niesamowicie szczęśliwa.
Już tego dnia spakowałaś wszystkie rzeczy ,
i po północy wyjechaliście.
Wieczorem miał być koncert ,
na którym chłopcy mieli Cię przedstawić
i opowiedzieć cała historię waszej znajomości.
Stresowałaś się ,
ponieważ wiedziałaś że na pewno będzie ktoś przeciw ,
usłyszysz hejty , i Cie nie zaakceptują.
Jednak stało się na odwrót.
Zrobiłaś dobre pierwsze wrażenie , i od razu fanki Cię polubiły.
Ta rzecz wywołała na Twojej pięknej buźce uśmiech.
Jakby tego było mało ,
nie spodziewałaś się tego , co stało się później.
Louis przez mikrofon , wyznał Ci miłość.
Zrobiło Ci się słabo , ale i miło.
Nie osłabłaś na szczęście.
Ale miałaś ochotę rozpłynąć się ,
gdy tylko Lou podszedł i Cię pocałował.
Na sali było tylko głośne * Uuuuuu *
A potem oklaski i gwizdy.
To był niesamowity dla Ciebie dzień ,
a przed Tobą jeszcze świadomość ,
że takich dni będzie jeszcze więcej.
Bo przez całe życie , już na zawsze , Ty i On .
/ Tori :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wiem , mogłam się bardziej rozpisać..
ale nie miałam ochoty bo jestem ciut wkurzona *_* .
Postaram zaraz dodać kolejnego i chyba ostatniego ;c ♥

-Zayn-

Specjalnie dla Anomimowej , Dziękujemy ♥
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Właśnie wracałaś z urodzin koleżanki .
Było grubo po północy bo jakoś po 3.
Zamówiłaś taksówkę , i szybko do Niej wsiadłaś ponieważ rozpętała się burza.
Przez około 5 minut rozmawiałaś z kierowcą ,
okazał się być bardzo miły i sympatycznym starszym Panem.
Nagle coś Cię cofnęło , i potem widziałaś już tylko ciemność.
Obudziłaś się w biało - zielonym pomieszczeniu ,
z ogromnym bólem głowy dlatego też się za Nią chwyciłaś.
Naokoło Ciebie siedziała dwójka chłopaków ,
i dwójka pozostałych w tym pomieszczeniu leżeli na łóżku z nogami
przywiązanymi do góry , co oznaczało że mieli mocno je złamane.
Ty- Gdzie ja jestem ?
H- W szpitalu.. byłaś w śpiączce już dwa dni.
Ty- A co się stało ?
Li- No tak..bardzo Cię przepraszamy ! naprawdę nie chcieliśmy.. to znaczy , właśnie wracaliśmy z studia i nasz kierowca narzekał na okropną pogodę , nie dość że ciemno to jeszcze burza i ulewa. Nie widział dużo i wjechał w taksówkę w której byłaś. Przepraszamy Cię ! za wszelkie szkody zapłacimy ,opłacimy... naprawdę wybacz !
Ty- Spokojnie..to Jego wina ,a tym bardziej wasza.
H- Ulżyło nam ...
Ty- Chwila , Harry ? Liam ? a tam.. Louis i Niall ?
N- Noo..to widzę że nas znasz ?
Ty- Trudno by nie.. uwielbiam Was - uśmiechnęłaś się miło.
Lou- A nic Ci nie jest ? em.. to znaczy tak bardziej ?
Ty- Nie.. nawet nie. Ale chwila , gdzie jest Zayn ?
Chłopcy spuścili głowę , i popatrzyli po sobie.
N- Leży w innej i oddzielnej sali w śpiączce , najbardziej ucierpiał..
Ty- Pomożecie ?
Szybko odkryłaś się , a chłopcy to znaczy ,
tylko Harry i Liam bo byli w stanie ,
pomogli Ci usiąść na wózku inwalidzkim ,
ponieważ nogę miałaś złamaną , a drugą "zmęczoną"
i dopiero jutro mogłaś zacząć chodzić o kulach , a potem już normalnie.
Podziękowałaś im .
H- A nie zadzwonisz do rodziców aby ich o tym poinformować ?
Ty- .. nie mam rodziców.. umarli jak byłam mała.
Li- Ooo... bardzo jest na przykro. przepraszamy..
Ty- Nic się nie stało ...
i wyjechałaś z sali.
Po drodze zapytałaś się lekarzy gdzie leży Zayn.
Szybko po otrzymaniu odpowiedzi pojechałaś do sali.
Weszłaś , a mulat leżał tam sam ,
z zamkniętymi oczami.
Cały był podpięty do różnych urządzeń.
Zrobiło Ci się go tak żal ..
wyglądał na bardzo słabego.
Usiadłaś obok Niego na łóżku ,
i zaczęłaś mu się przedstawiać.
Przez kolejne dni ,
przychodziłaś do Niego.
Zaczęłaś mu od przedstawienia się ,
i opowiadania od tego momentu do którego sięgasz pamięcią ,
aż do dzisiaj.
Musiałaś dalej być na obserwacji.
Liam i Harry mogli już się wypisać ,
i codziennie tu przychodzili razem.
Natomiast Niall i Louis dalej leżeli na łóżkach ,
a Ty w sali z Nimi.
Cała czwórka bardzo Cię polubiła ,
stałaś się dla Nich przyjaciółką.
Chciałaś jeszcze tylko , aby Zayn się wybudził.
Na razie tylko na tym Ci zależało..
Dzisiaj minął idealnie cały tydzień odkąd tu przyjechałaś.
Lou i Niall mogli normalnie już chodzić mieli tylko ręce w gipsach ,
i byli cali poobijani. Z resztą tak jak wy wszyscy.
Jak co ranek wstałaś , przywitałaś chłopaków ,
i już po 30 minutach gdy przyszedł Harry i Liam ,
poszłaś odwiedzić Zayna i zacząć mu opowiadać dalej o sobie.
Już sama nie wiedziałaś co powiedzieć ,
opowiedziałaś mu wszystko ..
całe swoje życie , i to co teraz czujesz.
Zapadła cisza.
Patrzyłaś na ścianę , i
zaczęłaś sobie śpiewać powolne piosenki.
Zaśpiewałaś już 4 ,
świetnie Ci to wychodziło.
Ale już nie miałaś pomysłu na kolejną ..
zapatrzyłaś się w ścianę ,
i marzyłaś sobie.
Właśnie leżysz koło samego Zayna , który jest po wypadku tak jak i Ty.
Szybko ocknęłaś się i przeniosłaś wzrok na rękę chłopaka
ponieważ zaobserwowałaś że się ruszyła.
Ty- Zayn ?
Chłopak zaczął otwierać oczy.
Ty- Zayn !
Z- Aaa... nie krzycz.
Ty- Przepraszam...po prostu ucieszyłam się że nic Ci nie jest. To znaczy... takiego bardziej poważnego.
Z- Kim jesteś ?
Ty- Jechałam w taksówce, w którą wjechał wasz kierowca przez przypadek.
Z- Czy to Ty cały czas siedziałaś przy mnie , i opowiadałaś mi o sobie, śpiewałaś , śmiałaś się ?
Ty- Emm..tak Zayn ,to jaa..
Z- Nie wiem kim jesteś .. ale proszę , zostań ze mną już za zawsze.
Uśmiechnęłaś się sama do siebie ,
a potem puściłaś oczko do chłopaka i wybiegłaś po lekarza.
Ten zbadał Jego stan zdrowia ,
okazało się że wszystko jest w porządku na szczęście ,
musi zostać tylko jeszcze 4 dni na obserwacji.
Chłopcy i Ty mogliście już wyjść,
zaproponowali abyś wprowadziła się do nich.
Po długich namowach zgodziłaś się.
Codziennie przez te 4 dni przyjeżdżaliście do Zayna.
Z dnia na dzień czuł się coraz lepiej .
A już po 2 tygodniach ,
z dnia na dzień coraz lepiej wyglądał Wasz związek ,
w którym razem byliście.
Wasze zdjęcia są na każdych okładkach zatytułowane :
` Bolesne poznanie miłości `
- a za każdym razem widząc to , mówicie że było warto.
/ Tori :)
Ten Jego seksowny zarost ♥.♥
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wiem że taki , normalny .. i jakiś nieciekawy ,
ale po prostu jakoś nie miałam weny ;c.
Zaraz dodam 3 już dzisiaj imagina ,
tym razem z Louisem ! : )

-Niall-

Mieszkałaś sobie w dużym i ładnym domu wraz z rodzicami.
Urodziłaś się w Irlandii , ale w wieku 10 lat
przeprowadziliście się do Wielkiej Brytanii , do Londynu.
W ciągu tych wszystkich lat wiele się wydarzyło.
Były momenty złe , jak i te dobre chwile.
Dzisiaj masz już 18 lat.
Mimo że jesteś pełnoletnia ,
mieszkasz jeszcze z rodzicami.
Ale radzisz sobie sam ,
w dodatku jesteś piękna i sympatyczna.
Łatwo nawiązujesz nowe znajomości ,
co myślisz że pozwoli Ci znaleźć dobrą pracę już niedługo.
Dzień oczywiście pełnych wrażeń ,
i już o 22 z powrotem w domu.
Jak zawsze o tej porze ,
gdy miałaś tylko czas wchodziłaś już przebrana w pidżamę ,
umyta pod kołdrę i siedziałaś na laptopie.
Oczywiście sprawdzałaś wszystkie portale społecznościowe,
na których byłaś zarejestrowana.
Dawno , bo ponad już tydzień nie wchodziłaś na twittera ,
po prostu jakoś zapomniałaś o Nim.
Czasami aby wiedzieć co tam u gwiazd ,
wchodziłaś na jakieś plotkarskie stronki ..
które kiedyś były przepełnione postami o Tobie.
Ale to już dawno , bo prawie dwa lata temu.
Zdziwiłaś się , gdy zobaczyłaś tam swoje imię i nazwisko.
Automatycznie kliknęłaś i wzięłaś się do czytania.
Nie mogłaś wierzyć własnym oczom.
Nagłówek był taki :
` Była dziewczyna Nialla Horana nie żyje ! `.
A a w poście wszystko dalej przeczytałaś :
` Niedawno dostaliśmy informację , w której napisali że dzisiaj rano umarła dość dobrze znana nam dziewczyna (T.I.) (T.N.) . Była to była dziewczyna jednego z członków zespołu One Direction , Nialla. Dziewczyna przegrała walkę z rakiem , jest nam bardzo smutno i składamy kondolencje. Czy (T.I.) pasowała do Nialla ? `
A pod spodem było wasze wspólne zdjęcie
w kolorach czarno-białych ,
gdzie blondas Cię obejmuje i razem się śmiejecie.
Ale nie obchodziło Cię bardziej to zdjęcie ,
tylko to
że ktoś puścił taką idiotyczną plotkę.
Wkurzyłaś się bardzo ,
bo w końcu kto by się cieszył jak by ktoś rozpowiedział ,
że ta osoba nie żyje ?
Natychmiast ogarnełaś się w nerwów ,
weszłaś na TT i wszystko napisałaś :
` Czemu ktoś wymyśla takie plotki na mój temat !? dajcie mi spokój ! wcale nie umarłam ! i nie byłam ani nie jestem chora na raka ! Dziękuje.`
Może i to nie było miłe ,
ale co miałaś innego napisać ?
byłaś zła i nie mogłaś tego łagodnie napisać.
Zdenerwowana poszłaś jakoś spać.
Na drugi dzień mama obudziła się rano i kazała Ci iść zrobić zakupy.
Szybko ubrałaś się ładnie ,
rozpuściłaś swoje bardzo długie włosy ,
ubrałaś buty wzięłaś torebkę i wyszłaś.
Drogi było może około 15 minut ,
ale już z rana słoneczko mocno i przyjemnie świeciło.
Dlatego też szło Ci się wygodnie.
Ty- Hmm.. czego mi jeszcze brakuje ? - spojrzałaś na listę , a potem do wózka - ziemniaków !
Zakręciłaś i poszłaś w stronę warzyw.
Patrzyłaś jeszcze na listę,
aby upewnić się czy wszystko ogólnie jest już wzięte
dlatego też nie patrzyłaś przed siebie i w kogoś wjechałaś.
Ty Oo ja mocno przepraszam ! zapatrzyłam się - powiedziałaś szybko i bez patrzenia , dopiero potem podniosłaś głowę i mogłaś zobaczyć w kogo wjechałaś.
N- (T.I.) ?
Ty- Ooo.. em hej Niall.
Lou- Cześć (T.I.) ! co tam u Ciebie ?
N- Niech ja zacznę , chcę Cię mocno przeprosić za to , co wczoraj się działo. Za tą okropną plotkę , naprawdę nie wiem kto to ale jest mi przykro i proszę wybacz.
Ty- No tak , bardzo się wkurzyłam..ale to i tak nie Twoja wina.
Z- Może wpadniesz do nas ? akurat robimy obiad !
Ty- Wiesz.. nie. Mam dużo do zrobienia i jeszcze pomóc mamie muszę.
Zobaczyłaś że Niall się zasmucił ,
a w Jego oczach ujrzałaś zaszklone oczy.
Opuściłaś wzrok i pożegnałaś się z chłopakami.
Pomyślałaś że chyba nie mogą mieć do Ciebie żalu ,
skoro powinni zrozumieć że choćby nawet nie było by Ci łatwo.
Kupiłaś wszystko co trzeba i z powrotem szłaś w stronę domu z zakupami.
Rozpakowałaś się w domu i pomogłaś zrobić mamie obiad.
Posprzątałaś dom , że aż cały był w blasku.
Tata zmęczony przyszedł z garażu w którym naprawiał chyba skuter.
Umył się , ponieważ był cały brudny i wszyscy potem przystąpiliście do obiadu.
Zjedliście go o 16 , później niż zwykle ,
ale jest sobota dlatego też dużo mieliście pracy.
Jakoś zajęłaś czas , oglądaniem TV czy słuchaniem muzyki.
Ale o 1930 już nie miałaś pomysłu co robić.
Ty- Mamo , idę się przejść do parku chyba , pa.
T.M.- Wróć za niedługo na kolację !
Ubrałaś buty i wyszłaś.
Błądziłaś dobrze znanymi Ci ścieżkami ,
weszłaś potem do parku.
Była prosta dość szeroka ścieżka ,
koło niej co kilka metrów jakaś ławka ,
tak jak na przeciwko.
Lampy które ładnie oświetlały to wszystko ,
koło Nich rosły drzewa a za nimi jeziorko i trawa.
Długo tutaj nie chodziłaś ...
oj bardzo długo.
To miejsce niosło tyle ze sobą wspomnień ,
od których aż się płakać chciało.
N- (T.I.) !
Szłaś , a z tyłu ktoś Cię wołał.
Obróciłaś się do tyłu i zobaczyłaś Nialla ,
który był niedaleko Ciebie i biegł w twoim kierunku.
N- Poczekaj ! - już do Ciebie prawie dobiegł. - Cześć , ponownie.
Ty- No cześć.
N- Co tu robisz ?
Ty- Dawno tu nie byłam. A nie miałam co robić w domu , więc postanowiłam się przejść w dobrze pamiętne mi miejsce. A Ty ?
N- Ja tu zawsze przychodzę ..praktycznie codziennie i myślę .. tak o wszystkim.
Ty- Mhm ..
N- A to skoro Ci się nudziło mogłaś przecież przyjść do nas !
Ty- Niall.. proszę przestań. Nie widziałam Was praktycznie od kilkunastu miesięcy jedynie słyszałam.nie wiem w ogóle dalej tam mieszkacie , i dobrze powinieneś wiedzieć , że łatwo by mi tam nie było. Tak samo nie łatwo jest mi teraz , tutaj .
Szłaś cały czas prosto ,
a obok Ciebie szedł blodas ,
który cały czas Ci się przyglądał.
Zaszła niezręczna cisza , niby było miło ..
ale najchętniej byś Go teraz "wycięła" i wkleiła gdzie indziej.
Szliście tak około 3 minut w ciszy,
gdy w końcu Niall postanowił Ją przerwać.
Stanął , Ciebie to za bardzo nie ruszyło ..
ale gdy zaczął wymawiać pierwsze litery także stanęłaś ,
i patrzyłaś się w stronę chłopaka.
N- (T.I.) , proszę .. ja już nie mogę tak. Codziennie tu przychodzę i rozmyślam , codziennie jesteś w głowie tylko Ty. Wiem że byłem totalnym idiotą , i dalej jestem.. mówiłem że Cię nigdy nie skrzywdzę i nie zostawię. Że jesteś dla mnie najważniejsza , i zawsze będziesz...a nagle przed Tobą postawiłem muzykę.. ale zrozumiałem swój błąd ! proszę.. wybacz mi !
Ty- Niall , ja Ci dawno wybaczyłam.
N- ale dobrze wiesz , że nie o to mi chodzi.. wródź do mnie , proszę... 
N- Niall , byliśmy ze sobą trzy lata. Nagle dostałeś się do x factor , tam założyłeś zespół , zerwałeś ze mną bo że muzyka teraz jest chyba ważniejsza . Tak mało słów a mnie tak zraniły i zabolały. Gdy już zerwałeś , zostałeś gwiazdą i życie układało Ci się po królewsku z resztą dalej Ci się układa.
N- Nie , nie masz racji.. życie układa mi się beznadziejnie odkąd Cię straciłem.
Ty- Na własne życzenie kochanie ..
N-Ale zrozumiałem swój błąd !
Ty- Po dwóch latach - zrobiłaś uśmiech .
N- Wiesz jak od tamtej pory jest mi źle ? gdy nie ma Cię przy mnie ? gdy nie widzę Twoje uśmiechu ? Twoich oczu ? gdy nie czuję Twojej bliskości ?
Ty- Niall.. mi też jest ciężko mimo że minęło tyle czasu..
N- Więc wródź do mnie.
Miałaś coś powiedzieć ,
ale nie mogłaś.
Niall zatkał Ci usta swoimi.
Tak namiętnie całował ,
uwielbiałaś to.
Jego ciepłe i czułe usta..
Tego brakowało ci przez te 2 lata , Jego.
Dalej Go kochałaś i mocno za Nim tęskniłaś.
N- Obiecuję że będzie inaczej. Razem zamieszkamy , będziesz zawsze przy mnie a ja przy Tobie.
Ty- Kocham Cię..
Przypomniało Ci się potem , o kolacji.
Zaprosiłaś więc Nialla.
Opowiedzieliście wszystko rodzicom 
którzy z tego powodu byli dumni.
Zawsze wiedzieli nie tracili nadziei ,
że do siebie wrócicie i będziecie razem do końca życia.
Zamieszkałaś ze swoim kochanym Niallem,
tak jak i z resztą zespołu którzy też byli szczęśliwi tą wiadomością.
Jeździłaś z Nimi w trasy , na koncerty , wywiady i różne inne.
Teraz już nikt nie mógł powiedzieć , 
że jesteś nieszczęśliwa.
Bo byłaś , i to najbardziej na świecie.
/ Tori :)

Jak wyrobię się z czasem dodam jeszcze 2 imaginy.
Jeden z Lou a drugi z Zaynem.
Może wena pozwoli mi wymyślić jeszcze kolejny : )
KOMENTUJCIE ♥.♥

poniedziałek, 25 czerwca 2012

-Niall-

- zostaw mnie ! - zabrałaś rękę gdy chciał Cię
za nią złapać. - nie rozumiesz ?! to koniec ! dla mnie już nie istniejesz !
- wykrzyczałaś mu prosto w twarz trzymając w
ręce torbę ze swoimi rzeczami.
- po tylu latach tak po prostu odchodzisz ?!
- po tylu latach idziesz do łóżka z inną ?!
- to nie tak ! daj mi wytłumaczyć !
- daruj sobie ..
Wszyłaś z domu trzaskając drzwiami i poszłaś przed siebie.
Wyciągnęłaś z kieszeni telefon i
wybrałaś numer Amber.
- przyjedziesz po mnie ? nie mam już sił .. - powiedziałaś
drżącym głosem , a w oczach miałaś łzy.
- pewnie ! komu mam dojebać ?!
- ehh .. powiem Ci wszystko potem.
- ok , to już jadę , tylko powiedz gdzie jesteś.
Powiedziałaś przyjaciółce ulicę , na której byłaś. Kazała Ci czekać.
Usiadłaś pod murkiem , schowałaś głowę w kolana
i rozmyślałaś nad tym wszystkim. Z Twoich oczu
leciały krople przepełnione smutkiem.
Z zamysłu wyrwał Cię klakson auta Amber.
Wstałaś , otworzyłaś drzwi i ciężko usiadłaś na
fotelu pasażera. Zapięłaś pasy i wzdychnęłaś.
- co się stało myszko ? komu mam wpierdolić ?
dawaj tylko adres.
Opowiedziałaś jej wszystko. Cieszyłaś się , że
masz kogoś takiego jak ona. Mogłaś się jej spokojnie wyżalić ,
a ona zawsze umiała Cię pocieszyć.
- Amber , ja chcę zacząć wszystko od nowa .. mam dość
tego miasta.. każda uliczka przypomina mi go ..
- wiesz .. mam pomysł .. wyprowadzimy się stąd.Kupimy sobie
jakiś mały domek ..? Poradzimy sobie ..
W końcu mamy siebie.
- nawet nie wiesz jak Cię kocham ..nie wiem co bym
bez Ciebie zrobiła.
Przytuliłaś się do niej mocno.
* miesiąc potem *
Zrobiłyście tak jak planowałyście ..
Kupiłyście sobie mały , przytulny , śliczny domek w
innym mieście. Obie pracowałyście więc pieniądze
to nie był zbyt wielki problem.
Zmieniłaś numer telefonu , usunęłaś konta na wszelkich
portalach społecznościowych .. odcięłaś się od tego
co było kiedyś .. zaczęłaś nowe życie , właśnie
tak jak chciałaś. Oczywiście nie raz słyszałaś o wywiadach
chłopaków , o tym jak Niall za każdym razem mówił ,
że dalej Cię kocha i nie pokocha innej.
To właśnie były momenty gdy przeglądałaś wasze wspólne
zdjęcia , przywoływałaś wspomnienia , a łzy same napływały
do oczu. Tak cholernie za nim tęskniłaś.
Za jego blond włosami , w których tak kochałaś zaplątywać palce ,
za jego niebieskimi oczami , w których tonęłaś codziennie ,
za jego cudownym uśmiechem , który kiedyś był powodem także
Twojego.
Tak kurewsko mocno chciałaś się do niego przytulić.
Dalej go kochałaś.
Ale potem znów pojawiał się obrazek jego i jakiejś
brunetki. Leżeli na łóżku , całując się.
Ona rozpinała mu koszulę , a on się nawet nie bronił.
Przeciwnie .. Obejmował rękoma jej biodra.
Wtedy zamykałaś album z waszymi fotografiami i
wracałaś do rzeczywistości.
* rok potem *
Poznawałaś wielu chłopaków - byłaś bardzo atrakcyjna ,
więc co się dziwić - ale żaden nie potrafił wypełnić
pustki jaką miałaś w środku. W każdym coś Ci nie pasowało ..
W końcu zdałaś sobie sprawę , że to dlatego ,
bo żaden z nich nie był Niallem.
Już nawet przestałaś szukać chłopaka.
W ten wieczór siedziałaś na kanapie owinięta
kocem z kubkiem gorącej herbaty w ręku.
Oglądałaś jakieś romansidła.
Nagle ktoś zadzwonił do drzwi. Otworzyłaś.
Zamurowało Cię. Stał tam wysoki , niebieskooki
blondyn z różą w ręku. To był Niall.
- czego tu chcesz ?! jak mnie znalazłeś ?!
- przepraszam .. nie mogę bez Ciebie żyć. Proszę wybacz.
-  Przeprosić można kogoś, kogo się zahaczyło łokciem na ulicy, a nie kogoś, kogo się zdradziło mimo tylu lat razem.
- ale to nie było tak ! to była fanka .. rzuciła się na mnie  ,
próbowałem ją odepchnąć , ale zabrała się za moją koszulę ,
wtedy Ty weszłaś.
- tak oczywiście .. i na siłę wpychała Ci język w usta ?!
- no właśnie tak ! Co mam zrobić , żebyś mi uwierzyła ?!
Spuściłaś głowę.
- udowodnij mi , że mnie kochasz.
- chodź - wyciągnął do Ciebie rękę.
- gdzie ? - spojrzałaś w jego oczy.
- zobaczysz.
Zamknęłaś więc dom i wsiadłaś do auta z Niallem.
Jechaliście dość długo , aż w końcu dotarliście
w dobrze znane Ci miejsce.
Wyszliście po schodach i dotarliście na dach starego budynku.
Popatrzyłaś na piękne oświetlone miasto , które
o tej porze wyglądało wyjątkowo...
- pamiętasz ? to właśnie tutaj narodziła się nasza miłość ..
to właśnie tutaj przychodziliśmy każdego wieczoru ,
siadaliśmy , wyjmowałem gitarę i pisaliśmy piosenki.
- podszedł do Ciebie i wpatrywał się wraz z Tobą w krajobraz.
- tak pamiętam ... pamiętam jak kochałam słuchać Twojego głosu..
- Widzę w Twoich oczach, że jesteś zawiedziona
Bo jestem jednym z głupców, których obdarzyłaś swoim sercem
a ja kolejny raz je rozpruwam
Cóż za zamęt zrobiłem z Twoją niewinnością
I żadna kobieta na świecie nie zasłużyła na takie traktowanie
Lecz jednak jestem tu prosząc o kolejną szansę
Czy możemy zakochać się kolejny raz ?
zatrzymajmy taśmę i przewińmy wstecz
Oh i wiem, że jeśli ty odejdziesz to ja zniknę
Bo nie mam nikogo innego - Niall zaśpiewał Ci do ucha.
- To musisz być ty
Tylko Ty
To musisz być Ty
Tylko Ty - dokończyłaś śpiewać po czym wpiłaś się w jego usta.
Wyczułaś od razu jego uśmiech.
Wtuliłaś się w niego.
- już nigdy nie dam Ci odejść , za bardzo Cię kocham
- wyszeptał Ci do ucha. / Yśka <3